Czesc!
Wybieram sie w sierpniu do Wloch, z zamiarem wejscia na pare latwych
4000nikow.
Czcialem sie ubezpieczyc.
Kolega, ktorzy jezdzi do Szwajcarii poradzil mi, zeby ubezpieczyc sie
alpinistycznie na miejscu.
Argument: Tak samo drogo, a moze nawet i taniej niz w Polsce;
2. Miejscowe
ubezpieczenie jest bardziej znane miejscowym i
nie beda sie 2 h. zastanwiac, czy cie wziac do smiglowca,
bo facet ma jakies "egzotyczne" ubezpieczenie
Pytanko:
Czy ktos ubezpieczal sie we Wloszech od niebezpiecznych sportow?
Ile to moze kosztowac?
Czy trudno to zalatwic?
A moze wystarczy zwykle turystyczne ubezpieczenie - w koncu to turystyczne
4-tysieczniki?
Rafal